KtOś bardzO mądry=)
W!erzy we mn!e=)
TO dOdaje m! s!ł=)
"GłUp!a n!e jesteś
Bezmyślna też
! jak na w!ek to jesteś głębOka
A tO rzadkOść
W!ęc mUs!sz być wyjątkOwa.
ZgUby s!e znajdUją"
TO słOwa M!chała,
CzłOw!eka, ktÓry wn!Ósł w mOje życ!e nadz!eje...
N!e, n!e zakOchałam s!e=)
ZrOzUm!ałam tylkO pare rzeczy,
Dz!ęk! n!emU=)
Dz!ękUje=)
poniedziałek, 31 grudnia 2007
Zm!ana?....?
NO ! zrOzUm!ałam,
Że dla w!ększOśc! lUdz!,
Krew tO n!e OzdOba...
MOje "n!ew!nne" g!fy,
MOgły być pOwOdem samOOkaleczan!a s!ę !nnych...
N!e myślałam o tym,
CO czUją !nn! patrząc na te g!fy...
Teraz w!em, że źle rOb!łam
D!lUjąc krw!ą....
Że dla w!ększOśc! lUdz!,
Krew tO n!e OzdOba...
MOje "n!ew!nne" g!fy,
MOgły być pOwOdem samOOkaleczan!a s!ę !nnych...
N!e myślałam o tym,
CO czUją !nn! patrząc na te g!fy...
Teraz w!em, że źle rOb!łam
D!lUjąc krw!ą....
niedziela, 30 grudnia 2007
"Czas wstawać z uUupadkuUu An!oOołkuUu"=)
NO ! czas najwyższy pOdn!eść s!ę z Z!em!=)
Chyba teraz ktOś m! pOdał rączke=)
POkazał cO tO jest życ!e=)
MOże ktOś s!e zaw!edz!e,
Że jUż n!e bedz!e tu "krw!stych" g!fÓw,
Ale p!sze tO cO czuje=)
Chyba teraz ktOś m! pOdał rączke=)
POkazał cO tO jest życ!e=)
MOże ktOś s!e zaw!edz!e,
Że jUż n!e bedz!e tu "krw!stych" g!fÓw,
Ale p!sze tO cO czuje=)
ZaguUub!oOona?......?
Tak pO chw!l! zastanOw!en!a,
wydaje m! s!ę,
Że każdy ma jak!ś cel,
Ale n!e każdy
(np. tak jak ja)
N!e w!dz! gO,
AlbO n!e szUka...
Złe pOdejśc!e....
KłÓce s!ę sama ze sObą,
N!e w!em cO myśleć...
MOżna pOmyśleć że gadam bez sensU,
panna jeszcze 2dn! temU n!e w!dz!ała sensU,
A dz!s!aj mÓw! jak pOw!nnO s!ę żyć...
Ale sama na tO (n!estety) n!e wpadłam
POmÓgł m! ktOś,
KOmU bardzO za tO dz!ekUje=*
POstaram s!ę żyć tak,
Jak pow!nnam=)
wydaje m! s!ę,
Że każdy ma jak!ś cel,
Ale n!e każdy
(np. tak jak ja)
N!e w!dz! gO,
AlbO n!e szUka...
Złe pOdejśc!e....
KłÓce s!ę sama ze sObą,
N!e w!em cO myśleć...
MOżna pOmyśleć że gadam bez sensU,
panna jeszcze 2dn! temU n!e w!dz!ała sensU,
A dz!s!aj mÓw! jak pOw!nnO s!ę żyć...
Ale sama na tO (n!estety) n!e wpadłam
POmÓgł m! ktOś,
KOmU bardzO za tO dz!ekUje=*
POstaram s!ę żyć tak,
Jak pow!nnam=)
sobota, 29 grudnia 2007
Przemyślen!a?...?
Hmm....
Znalazł s!e ktOś, ktO OtwOrzył m! Oczęta=)
N!gdy bym n!e pOmyślała, że tO będz!e ktOś tak!=)
Jestem mU za tO bardzO wdz!ęczna=)
Życ!e n!e jest łatwe,
Ale 3eba żyć...
Dla s!eb!e...
Życ!e jest cennym darem, ktÓregO n!e mOżna strac!ć,
An! nawet zn!szczyć...
Źle rOb!łam,
Teraz tegO żałUje...
N!gdy n!e jest za pÓźnO aby s!ę zm!en!ć=)
Znalazł s!e ktOś, ktO OtwOrzył m! Oczęta=)
N!gdy bym n!e pOmyślała, że tO będz!e ktOś tak!=)
Jestem mU za tO bardzO wdz!ęczna=)
Życ!e n!e jest łatwe,
Ale 3eba żyć...
Dla s!eb!e...
Życ!e jest cennym darem, ktÓregO n!e mOżna strac!ć,
An! nawet zn!szczyć...
Źle rOb!łam,
Teraz tegO żałUje...
N!gdy n!e jest za pÓźnO aby s!ę zm!en!ć=)
SmuUutna=(
WszystO jest tak bardzO trUdne=(
POgUb!łam s!ę=(
ZnOwU=(
ChOlerc!a....
Ja chce dO mamy=(
WszystkO jest !naczej=(
POgUb!łam s!ę=(
ZnOwU=(
ChOlerc!a....
Ja chce dO mamy=(
WszystkO jest !naczej=(
N!e mÓw m!...
N!e mÓw m!
Skąd tyle w twO!ch Oczach łez
Tyle wspOmn!eń, tyle gOrzk!ch chw!l
OsaczyłO c!ę
N!e mÓw!sz n!c, a jednak w!em
!le w tOb!e smUtkU nadal tkw!
Z s!ł Opadasz też
Tak w!ele w twO!ch Oczach łez
bez m!łOśc! UtracOnych dn!
JUż za dUżO jest
N!e pytam c!ę bO przec!eż w!em
Znasz OdpOw!edź, dO tak prOstych słÓw
bO!sz przyznać s!ę
! n!e mÓw m!, cO czUjesz, bO
n!kt lep!ej, tylkO ja znam bÓlU smak
tę gOrycz byc!a zła
! n!e mÓw m!
pam!ętam tO
! każdej nOcy strach, jak przerwać mam
tę pOgOń: On czy ktO
Tak trUdnO dz!ś zapOmn!eć dz!eń
k!edy Odszedł, w pUstkę zm!en!ł c!ę
zabrał życ!a sens
za dUżO w!n tłUmaczyć chcesz
tylkO pOmyśl, mOżesz sama być
a s!ł wystarczy, w!em
! n!e mÓw m!, cO czUjesz, bO
n!kt lep!ej, tylkO ja znam bÓlU smak
tę gOrycz byc!a zła
! n!e mÓw m!
pam!ętam tO
! każdej nOcy strach, jak przerwać mam
tę pOgOń: On czy ktO
P!erwsza pOw!edz mU: OdchOdze
wyrzUć z myśl! jegO twarz
Uw!erz w s!eb!e jeszcze raz
przestań w!n!ć s!ę, na kOn!ec
n!ech Usłyszy cO jest wart
na n!m s!ę n!e kOńczy św!at
! n!e mÓw m!, cO czUjesz, bO
n!kt lep!ej, tylkO ja znam bÓlU smak
tę gOrycz byc!a zła
! n!e mÓw m!
pam!ętam tO
! każdej nOcy strach, jak przerwać mam
tę pOgOń: On czy ktO
Skąd tyle w twO!ch Oczach łez
Tyle wspOmn!eń, tyle gOrzk!ch chw!l
OsaczyłO c!ę
N!e mÓw!sz n!c, a jednak w!em
!le w tOb!e smUtkU nadal tkw!
Z s!ł Opadasz też
Tak w!ele w twO!ch Oczach łez
bez m!łOśc! UtracOnych dn!
JUż za dUżO jest
N!e pytam c!ę bO przec!eż w!em
Znasz OdpOw!edź, dO tak prOstych słÓw
bO!sz przyznać s!ę
! n!e mÓw m!, cO czUjesz, bO
n!kt lep!ej, tylkO ja znam bÓlU smak
tę gOrycz byc!a zła
! n!e mÓw m!
pam!ętam tO
! każdej nOcy strach, jak przerwać mam
tę pOgOń: On czy ktO
Tak trUdnO dz!ś zapOmn!eć dz!eń
k!edy Odszedł, w pUstkę zm!en!ł c!ę
zabrał życ!a sens
za dUżO w!n tłUmaczyć chcesz
tylkO pOmyśl, mOżesz sama być
a s!ł wystarczy, w!em
! n!e mÓw m!, cO czUjesz, bO
n!kt lep!ej, tylkO ja znam bÓlU smak
tę gOrycz byc!a zła
! n!e mÓw m!
pam!ętam tO
! każdej nOcy strach, jak przerwać mam
tę pOgOń: On czy ktO
P!erwsza pOw!edz mU: OdchOdze
wyrzUć z myśl! jegO twarz
Uw!erz w s!eb!e jeszcze raz
przestań w!n!ć s!ę, na kOn!ec
n!ech Usłyszy cO jest wart
na n!m s!ę n!e kOńczy św!at
! n!e mÓw m!, cO czUjesz, bO
n!kt lep!ej, tylkO ja znam bÓlU smak
tę gOrycz byc!a zła
! n!e mÓw m!
pam!ętam tO
! każdej nOcy strach, jak przerwać mam
tę pOgOń: On czy ktO
piątek, 28 grudnia 2007
KoOorekta...
NO ! brak chętnych na OgłOszen!e=(
! będz!e sama=(
MOge OdpUśc!c ewentUaln!e wygląd=D
Kas!asty mUs! być=D
Czekam=D
Ważne żeby był ślepy=P
! będz!e sama=(
MOge OdpUśc!c ewentUaln!e wygląd=D
Kas!asty mUs! być=D
Czekam=D
Ważne żeby był ślepy=P
środa, 26 grudnia 2007
Ważne!!!!
POszUk!wany chłOpak:
-przystOjny
-kas!asty
-wolny
-dObrze całUjący
-(najlep!ej n!ew!dOmy)
POszUk!wany dla KarOl!ny:P
-przystOjny
-kas!asty
-wolny
-dObrze całUjący
-(najlep!ej n!ew!dOmy)
POszUk!wany dla KarOl!ny:P
! poOo św!ętach...
Myślałam że będz!e !naczej, ale...
JUż n!e czUje tych św!ąt=(
Teraz żyje nadz!eją na Udanego sylwestra=)
Hmm...
Będz!e 3eba zrOb!ć cOś,
Czego mOżna pÓźn!ej dłUgo żałOwać:P
Hmm....
TO n!e będz!e trUdne z tym! zjebam!:P
Ten blOnd jełOp jUz ma głUp!e pOmysły:P
Gdyby n!e ta psych!czna far!atka byłOby trOske nUdn!ej:P
JUż n!e czUje tych św!ąt=(
Teraz żyje nadz!eją na Udanego sylwestra=)
Hmm...
Będz!e 3eba zrOb!ć cOś,
Czego mOżna pÓźn!ej dłUgo żałOwać:P
Hmm....
TO n!e będz!e trUdne z tym! zjebam!:P
Ten blOnd jełOp jUz ma głUp!e pOmysły:P
Gdyby n!e ta psych!czna far!atka byłOby trOske nUdn!ej:P
niedziela, 23 grudnia 2007
W blaskuUu św!ec cały doOom, oOoboOok mn!e puUustoOo wc!ąż....
Zbyt dłUga z!ma trwa
ZmrOz!ła serca nam
JUż śn!eg dawnO zasypał nasz św!at
WspOmn!eń czar
Tej z!my trUdn!ej jest
Usłyszeć lUdz! śm!ech
Gdz!eś są Ukryte pOd maską kłamstw
TęsknOty w nas
W blaskU św!ec cały dOm
ObOk mn!e pUstO wc!ąż
CzegOś jest żal, k!edy zbl!ża s!ę nOc
ChOć C!eb!e brak
Chcę dz!ś pOczUć mag!ę tych św!ąt
Dz!ś n!ebO pełne gw!azd
ROzśw!etla drOgę nam
Dz!ś chcę wybaczyć wszystkO
BO gn!ew n!szczy nas
W blaskU św!ec cały dOm
ObOk mn!e pUstO wc!ąż
CzegOś jest żal, k!edy zbl!ża s!ę nOc
ChOć C!eb!e brak
Chcę dz!ś pOczUć mag!ę tych św!ąt
Tylko daj znak
Chcę w!edz!eć, że
Cały ! zdrÓw jesteś gdz!eś
N!e mam jUż s!ł walczyć
! dz!ś ślę życzeń mOc m!mO łez
W blaskU św!ec cały dOm
ObOk mn!e pUstO wc!ąż
CzegOś jest żal, k!edy zbl!ża s!ę nOc
ChOć C!eb!e brak
Chcę dz!ś pOczUć mag!ę tych św!ąt
ZmrOz!ła serca nam
JUż śn!eg dawnO zasypał nasz św!at
WspOmn!eń czar
Tej z!my trUdn!ej jest
Usłyszeć lUdz! śm!ech
Gdz!eś są Ukryte pOd maską kłamstw
TęsknOty w nas
W blaskU św!ec cały dOm
ObOk mn!e pUstO wc!ąż
CzegOś jest żal, k!edy zbl!ża s!ę nOc
ChOć C!eb!e brak
Chcę dz!ś pOczUć mag!ę tych św!ąt
Dz!ś n!ebO pełne gw!azd
ROzśw!etla drOgę nam
Dz!ś chcę wybaczyć wszystkO
BO gn!ew n!szczy nas
W blaskU św!ec cały dOm
ObOk mn!e pUstO wc!ąż
CzegOś jest żal, k!edy zbl!ża s!ę nOc
ChOć C!eb!e brak
Chcę dz!ś pOczUć mag!ę tych św!ąt
Tylko daj znak
Chcę w!edz!eć, że
Cały ! zdrÓw jesteś gdz!eś
N!e mam jUż s!ł walczyć
! dz!ś ślę życzeń mOc m!mO łez
W blaskU św!ec cały dOm
ObOk mn!e pUstO wc!ąż
CzegOś jest żal, k!edy zbl!ża s!ę nOc
ChOć C!eb!e brak
Chcę dz!ś pOczUć mag!ę tych św!ąt
sobota, 22 grudnia 2007
ToOo jest czas k!edy wszystkoOo jest łatw!ejsze...
B!ały pUch zasypał wszystkO wOkÓł
COraz krÓtsze dn!, czasU mn!ej dO zmrOkU.
MOżesz s!ę zatrzymać, ten spOkÓj, własny kąt
N!e ważne, czy mały pOkÓj, czy w!elk! dOm
NajmłOds! krzyczą, bO tOczą b!twy na śn!eżk!
DOrOśl! przeklną, bO w zasp!e znÓw stanęl!
Dz!ewczyny: śn!eg pOd blUzką, rOzmazany mak!jaż
RadOść młOdych, którzy lUb!ą tak pOdrywać
Ten pan w czerwOnej czapce, ze sztUczną brOdą
Jestem pew!en, w!dz!ałem k!lkU a przec!eż m!ał być jeden
PanOw!e jUż pO dr!nkU, ŻOny zab!egane śm!eja s!ę z dran!
BO zaczęl! jUż nad ranem
A jednak jest w tym cOś, cO spraw!a, że życ!e jest p!ękne
Za Oknem chłÓd, ale w sercU dUżO c!eplej
U bOkU jest UkOchana OsOba
! przyjac!ele, z ktÓrym! chcesz św!ętOwać
TO jest czas
K!edy wszystkO jest łatw!ejsze.
KrÓtk! czas
KtÓry nazywamy szczęśc!e
SłOdk! czas
K!edy mOcn!ej b!je serce
TO jest czas
P!ękny czas, lepszy czas
Czas nadz!e!, rOdz!nnych spOtkań, b!ałych marzeń
Czas Ok!ennych wystaw gdz!e mrÓz jest malarzem
Gdz!e przyjemny chłÓd, śn!eg skrzyp! pOd bUtam!
Gdz!e młOdz!eńczy żar n!e złOśc! ale baw!
W!eczOrem pOd kOcem, z UkOchaną OsObą
WczOrajsze rÓwne chw!le
Dz!s!aj OdchOdzą w n!epam!ęć gdz!eś w n!epam!ęć
ChOc!ż byłeś war!atem
Ona w!e, że teraz jesteś tylkO dla n!ej
PrzyOzdOb!Ony św!erk, dz!ec!ak! na śl!zgawkach
DOmOwa krzątan!na, serca jedna m!gawka
Na n!eb!e p!erwsza gw!azda
SłOdka fOtOgraf!a
Czas, w ktÓrym mOżesz wszystkO zacząć Od nOwa (wszystkO)
TO jest ten czas, św!ąteczny czas
N!e jesteśmy sam! z naszym! marzen!am!
TO ten czar, św!ąteczny czar
Słyszysz? Właśn!e tak, właśn!e tak
COraz krÓtsze dn!, czasU mn!ej dO zmrOkU.
MOżesz s!ę zatrzymać, ten spOkÓj, własny kąt
N!e ważne, czy mały pOkÓj, czy w!elk! dOm
NajmłOds! krzyczą, bO tOczą b!twy na śn!eżk!
DOrOśl! przeklną, bO w zasp!e znÓw stanęl!
Dz!ewczyny: śn!eg pOd blUzką, rOzmazany mak!jaż
RadOść młOdych, którzy lUb!ą tak pOdrywać
Ten pan w czerwOnej czapce, ze sztUczną brOdą
Jestem pew!en, w!dz!ałem k!lkU a przec!eż m!ał być jeden
PanOw!e jUż pO dr!nkU, ŻOny zab!egane śm!eja s!ę z dran!
BO zaczęl! jUż nad ranem
A jednak jest w tym cOś, cO spraw!a, że życ!e jest p!ękne
Za Oknem chłÓd, ale w sercU dUżO c!eplej
U bOkU jest UkOchana OsOba
! przyjac!ele, z ktÓrym! chcesz św!ętOwać
TO jest czas
K!edy wszystkO jest łatw!ejsze.
KrÓtk! czas
KtÓry nazywamy szczęśc!e
SłOdk! czas
K!edy mOcn!ej b!je serce
TO jest czas
P!ękny czas, lepszy czas
Czas nadz!e!, rOdz!nnych spOtkań, b!ałych marzeń
Czas Ok!ennych wystaw gdz!e mrÓz jest malarzem
Gdz!e przyjemny chłÓd, śn!eg skrzyp! pOd bUtam!
Gdz!e młOdz!eńczy żar n!e złOśc! ale baw!
W!eczOrem pOd kOcem, z UkOchaną OsObą
WczOrajsze rÓwne chw!le
Dz!s!aj OdchOdzą w n!epam!ęć gdz!eś w n!epam!ęć
ChOc!ż byłeś war!atem
Ona w!e, że teraz jesteś tylkO dla n!ej
PrzyOzdOb!Ony św!erk, dz!ec!ak! na śl!zgawkach
DOmOwa krzątan!na, serca jedna m!gawka
Na n!eb!e p!erwsza gw!azda
SłOdka fOtOgraf!a
Czas, w ktÓrym mOżesz wszystkO zacząć Od nOwa (wszystkO)
TO jest ten czas, św!ąteczny czas
N!e jesteśmy sam! z naszym! marzen!am!
TO ten czar, św!ąteczny czar
Słyszysz? Właśn!e tak, właśn!e tak
Zastanaw!am s!ę,
Czy k!edyś mOje pOrypkane życ!e s!ę zm!en!...
Tak naprawde jestem n!k!m.
TylkO ran!e...
N!e Um!em n!kOgO Uszczęśl!w!ć=(
WczOraj zrOb!łam cOś bardzO głUp!egO
Teraz tegO żałUje,
Ale pewn!e jest za pÓźnO=(
Chc!ałabym zn!knąć tak na chw!lke,
zapOmn!eć O swO!m pOrypkanym życ!U,
! jeszcze bardz!ej pOrypkanych prOblemach...
Czy k!edyś mOje pOrypkane życ!e s!ę zm!en!...
Tak naprawde jestem n!k!m.
TylkO ran!e...
N!e Um!em n!kOgO Uszczęśl!w!ć=(
WczOraj zrOb!łam cOś bardzO głUp!egO
Teraz tegO żałUje,
Ale pewn!e jest za pÓźnO=(
Chc!ałabym zn!knąć tak na chw!lke,
zapOmn!eć O swO!m pOrypkanym życ!U,
! jeszcze bardz!ej pOrypkanych prOblemach...
piątek, 21 grudnia 2007
czwartek, 20 grudnia 2007
SmuUutny An!oOoł=zaw!edz!oOony An!oOoł...
W!em, że mam nastUkane,
Ale tO n!eznaczy że n!e mam UczUć!!!
Zaw!Odłam s!e,
Na "przyjac!Ółce".
C!, ktÓrzy dObrze mn!e znają,
Pewn!e w!edzą O kOgo chOdz!...
N!ew!nna, małOmÓwna, skryta,
A jednak taka qr***....
L!czął s!e dla mn!e mOje 2far!atk!=)
TO One znOszą mOje nastrOje;P
(A tO jest straszne)
Ehh...
Ten ktOś pewn!e w!e że tO O n!m,
Ale małO mn!e tO teraz !nteresUje...
Też pOtraf!e s!ę tak "szmac!ć" jak Ona!!!
Fałszyw! lUdz!e dla mn!e są zwykłym! qr***, szmatam!....
N!enaw!dze fałszU ! kłamstwa!!!
P!er*** tak!ch lUdz!!!!
NO ale Sylwestra spędzam w sprawdzOnym grOn!e:P
! bardzO s!ę z tegO c!esze=)
Ale tO n!eznaczy że n!e mam UczUć!!!
Zaw!Odłam s!e,
Na "przyjac!Ółce".
C!, ktÓrzy dObrze mn!e znają,
Pewn!e w!edzą O kOgo chOdz!...
N!ew!nna, małOmÓwna, skryta,
A jednak taka qr***....
L!czął s!e dla mn!e mOje 2far!atk!=)
TO One znOszą mOje nastrOje;P
(A tO jest straszne)
Ehh...
Ten ktOś pewn!e w!e że tO O n!m,
Ale małO mn!e tO teraz !nteresUje...
Też pOtraf!e s!ę tak "szmac!ć" jak Ona!!!
Fałszyw! lUdz!e dla mn!e są zwykłym! qr***, szmatam!....
N!enaw!dze fałszU ! kłamstwa!!!
P!er*** tak!ch lUdz!!!!
NO ale Sylwestra spędzam w sprawdzOnym grOn!e:P
! bardzO s!ę z tegO c!esze=)
A uUumn!e...
Ehh... Jak tO U mn!e...
Raz dObrze,
A raz.... źle..
TrOszke s!e gUb!e...
N!e w!em cO rOb!ć=(
W św!ęta będe mUs!ała wszystkO przemyśleć...
Jeszcze tylkO jeden dz!eń sql...
ChOlerc!a tak jakOś dz!wn!e s!ę czuje...
Ehh.... M!neła 1 rOczn!ca jegO śm!erc!....[*]
Dałam jakOś rade...
Oby tak dalej=)
Raz dObrze,
A raz.... źle..
TrOszke s!e gUb!e...
N!e w!em cO rOb!ć=(
W św!ęta będe mUs!ała wszystkO przemyśleć...
Jeszcze tylkO jeden dz!eń sql...
ChOlerc!a tak jakOś dz!wn!e s!ę czuje...
Ehh.... M!neła 1 rOczn!ca jegO śm!erc!....[*]
Dałam jakOś rade...
Oby tak dalej=)
Cheer uUup=)
Prawdz!wa m!łOść przetrwa wszystkO...
N!e, n!e mÓw!e teraz O sOb!e=)
Jest ktOś ktO kOcha naprawde
ChOc!aż cały św!at s!ę wal!,
Plany zm!en!ają,
Ona nadal kOcha...
MOżna pOw!edz!eć, że tO na!wne,
! ja, ktÓra n!e w!erzy w m!łOść ! szczęśc!e, p!sze O tym...
TO n!e jest zwykła m!łOść...
On n!e w!dz! św!ata pOza n!ą,
A Ona pOza n!m...
KażdegO dn!a na jej twarzy gOśc! Uśm!ech,
Jednak w sercu gOszczą łsy ! strach,
Że jUtrO mOże jUż być sama.
TO n!e jest zwykły zw!ązek...
MOżna pOw!edz!eć, że wszyscy zakOchani n!e w!dzą św!ata pOza partnerem,
Jednak tO jest cOś w!ęcej n!ż zaUrOczen!e...
MłOda dz!ewczyna, 15 lat, zakOchana,
Dla n!ektÓrych tO n!c dz!wnego,nOrma,
Jednak n!e...
N!ekażda nastOlatka kOcha kOgOś kOgO,
wg swO!ch rOdz!ców ! znajOmych kOchać n!e pOw!nna...
Dla rOdz!ny jest to zwykły narkOman, ale dla n!ej ktOś nadzwyczajny...
Oddałaby dla n!egO wszystko...
! tO s!e nazywa m!łOść...
Jednak Ona przestaje m!eć s!ły ! nadz!eje...
Każde pOtkn!ęc!e traktUje jak Upadek...
A tO złe pOdejśc!e...
On mÓw! że kOcha, ale n!e mOa być TERAZ razem,
A Ona bO! s!ę, że jUż N!gdy n!e będą razem...
KOlejny błąd....
KtOś mUs! m!eć nadz!eje!!!!!!!
On chce s!e spOtykać,
N!e chce O n!ej zapOmn!ec...
Ona s!ę bO! tegO spOtkan!a...
trOche skąpl!kOwane,
Ale n!estety prawdz!we....
TO jest dUży skrÓt tegO,
CO mUs! znOs!ć ktOś,
KtO na tO n!ezasłUżył.
Zawsze 3eba m!eć nadz!je.
NapewnO będz!e dObrze=)
Ja w tO w!erze...
! Ty też mUs!sz... =]
N!e, n!e mÓw!e teraz O sOb!e=)
Jest ktOś ktO kOcha naprawde
ChOc!aż cały św!at s!ę wal!,
Plany zm!en!ają,
Ona nadal kOcha...
MOżna pOw!edz!eć, że tO na!wne,
! ja, ktÓra n!e w!erzy w m!łOść ! szczęśc!e, p!sze O tym...
TO n!e jest zwykła m!łOść...
On n!e w!dz! św!ata pOza n!ą,
A Ona pOza n!m...
KażdegO dn!a na jej twarzy gOśc! Uśm!ech,
Jednak w sercu gOszczą łsy ! strach,
Że jUtrO mOże jUż być sama.
TO n!e jest zwykły zw!ązek...
MOżna pOw!edz!eć, że wszyscy zakOchani n!e w!dzą św!ata pOza partnerem,
Jednak tO jest cOś w!ęcej n!ż zaUrOczen!e...
MłOda dz!ewczyna, 15 lat, zakOchana,
Dla n!ektÓrych tO n!c dz!wnego,nOrma,
Jednak n!e...
N!ekażda nastOlatka kOcha kOgOś kOgO,
wg swO!ch rOdz!ców ! znajOmych kOchać n!e pOw!nna...
Dla rOdz!ny jest to zwykły narkOman, ale dla n!ej ktOś nadzwyczajny...
Oddałaby dla n!egO wszystko...
! tO s!e nazywa m!łOść...
Jednak Ona przestaje m!eć s!ły ! nadz!eje...
Każde pOtkn!ęc!e traktUje jak Upadek...
A tO złe pOdejśc!e...
On mÓw! że kOcha, ale n!e mOa być TERAZ razem,
A Ona bO! s!ę, że jUż N!gdy n!e będą razem...
KOlejny błąd....
KtOś mUs! m!eć nadz!eje!!!!!!!
On chce s!e spOtykać,
N!e chce O n!ej zapOmn!ec...
Ona s!ę bO! tegO spOtkan!a...
trOche skąpl!kOwane,
Ale n!estety prawdz!we....
TO jest dUży skrÓt tegO,
CO mUs! znOs!ć ktOś,
KtO na tO n!ezasłUżył.
Zawsze 3eba m!eć nadz!je.
NapewnO będz!e dObrze=)
Ja w tO w!erze...
! Ty też mUs!sz... =]
wtorek, 18 grudnia 2007
Ehh.... Życ!e....
MOje życ!e jest trOsecke nUdne=(
3eba cOś zm!en!ć...:P
TylkO cO???
MOże m!łOść???
NapewnO n!e!!!!!
TO mUs! być cOś !nnegO;P
TylkO cO?
M!l!On pOmysłÓw,
Żaden dObry:/
Ale jakOś tO będz!e...:P
3eba cOś zm!en!ć...:P
TylkO cO???
MOże m!łOść???
NapewnO n!e!!!!!
TO mUs! być cOś !nnegO;P
TylkO cO?
M!l!On pOmysłÓw,
Żaden dObry:/
Ale jakOś tO będz!e...:P
poniedziałek, 17 grudnia 2007
Błąd w sztuUuce pt "Życ!e"
Są lUdz!e, ktÓrzy Uważają,
Że m!łOśc jest najważn!ejsza....
Owszem, czemU n!e,
Ale facet Odejdz!e,
A prawdz!wy przyjac!el zOstanie...
Hmm.. tak naprawde tO ja n!e pOw!nnam była s!ę UrOdz!ć,
NO ale stałO s!ę...
JUż n!e staw!am na m!łOść,
TO gra dla Ludz! O s!lnych nerwach,
A ja dO n!ch n!e należe...
DObrze m! s!ę żyje bez faceta,
! tak pewn!e zOstan!e...
W tej sztUce błędem jest tO,
Że ja n!e pOw!nnam była żyć,
A cO gOrsze kOchać...
Że m!łOśc jest najważn!ejsza....
Owszem, czemU n!e,
Ale facet Odejdz!e,
A prawdz!wy przyjac!el zOstanie...
Hmm.. tak naprawde tO ja n!e pOw!nnam była s!ę UrOdz!ć,
NO ale stałO s!ę...
JUż n!e staw!am na m!łOść,
TO gra dla Ludz! O s!lnych nerwach,
A ja dO n!ch n!e należe...
DObrze m! s!ę żyje bez faceta,
! tak pewn!e zOstan!e...
W tej sztUce błędem jest tO,
Że ja n!e pOw!nnam była żyć,
A cO gOrsze kOchać...
WartoOośc! ktÓrym! s!ę k!eruUuje...
W życ!U najwazn!ejsza jest dla mn!e przyjaźń...
W!em jak sp!er*** kOmUś życ!e....
DUżO nerwÓw zjadłam mO!m kOffanym ps!aps!ÓłkOm
(szczegÓln!e wtedy, jak mÓj ROmeO Umarł[*])
Teraz Um!em O tym rOzmaw!ać,
Ale wtedy była masakra...
Ale te dwa pasztety były ze mną:P
! za tO !m dz!ękUje=*
Ostatn!O zaw!Odłam s!ę na k!mś,
MOżna pOmyśleć, że ja tylkO s!ę zawOdze :P
Ale teraz n!estety bardzO s!ę przejechałam=(
Naszczęśc!e te dwa charpagany ze mną zOstały=P
DZ!ękUje Wam za tO, że jesteśc!e=*
W!em jak sp!er*** kOmUś życ!e....
DUżO nerwÓw zjadłam mO!m kOffanym ps!aps!ÓłkOm
Teraz Um!em O tym rOzmaw!ać,
Ale wtedy była masakra...
Ale te dwa pasztety były ze mną:P
! za tO !m dz!ękUje=*
Ostatn!O zaw!Odłam s!ę na k!mś,
MOżna pOmyśleć, że ja tylkO s!ę zawOdze :P
Ale teraz n!estety bardzO s!ę przejechałam=(
Naszczęśc!e te dwa charpagany ze mną zOstały=P
DZ!ękUje Wam za tO, że jesteśc!e=*
niedziela, 16 grudnia 2007
Marzen!a...
Życ!e Op!era s!e na marzen!ach..
N!e w!em czemu,
Ale ja przestałąm marzyć...
Teraz czekam na św!ęta..
N!e będą One tak!e jak k!edyś...=(
Ostatn!e św!ęta były OkrOpne=(
A pOtem cały rOk był tak!....=(
Teraz będz!e !naczej=)
Będz!e sUper...
N!e w!em czemu,
Ale ja przestałąm marzyć...
Teraz czekam na św!ęta..
N!e będą One tak!e jak k!edyś...=(
Ostatn!e św!ęta były OkrOpne=(
A pOtem cały rOk był tak!....=(
Teraz będz!e !naczej=)
Będz!e sUper...
Ehh.....
ChOlerc!a trOske c!ężkO....
Ale ja jestem twarda ! Odważna=D
TrOche jestem chora=(
Ale tO przez tegO blOnd jełOpa=P
TrOske z!mnO...
Ale tak fajn!e=D
Czasam! chce s!ę płakać...
Ale n!e mOżna...=)
Życ!e jest p!ękne
Ale ja jestem twarda ! Odważna=D
TrOche jestem chora=(
Ale tO przez tegO blOnd jełOpa=P
TrOske z!mnO...
Ale tak fajn!e=D
Czasam! chce s!ę płakać...
Ale n!e mOżna...=)
Życ!e jest p!ękne
MoOoje małe marzen!a....
Chc!ałabym zn!knąć...
ChOc!aż na jedna chw!le...
Na jeden dz!eń ...
Zatrzymać czas...
! w kOńcU pOczUć s!ę wOlną ! szczęśl!wa...
Uśm!echnąć s!ę...
POw!edz!eć: "żegnaj smUtkU...
N!e chce C!e..."
MOże s!e wydawać
Że tO tak n!ew!ele...
Lecz dla mn!e bardzO dUżO...
ChOc!aż na jedna chw!le...
Na jeden dz!eń ...
Zatrzymać czas...
! w kOńcU pOczUć s!ę wOlną ! szczęśl!wa...
Uśm!echnąć s!ę...
POw!edz!eć: "żegnaj smUtkU...
N!e chce C!e..."
MOże s!e wydawać
Że tO tak n!ew!ele...
Lecz dla mn!e bardzO dUżO...
środa, 12 grudnia 2007
Nadz!eja...
TO cO m! zOstałO tO nadz!eja...
W!erze w tO, że będz!e dObrze=)
Ale każda matka kOcha swOje dz!eskO=)>
Tak OgÓlnie mOżna pOw!edz!eć że dObrze=)
Nadal sama, ale trOsecke szczęśl!wa=)
Chyba wyrOsłam z głUp!ch pOmysłÓw
W!em,że tO głUp!e wydOrOśleć w c!ągU k!lkU dn!,
Ale wydaje m! s!e że n!ektÓre rzeczy rOb!łam dlategO,
Że s!ę przyzwycza!łam...
W!erze w tO, że będz!e dObrze=)
Tak OgÓlnie mOżna pOw!edz!eć że dObrze=)
Nadal sama, ale trOsecke szczęśl!wa=)
Chyba wyrOsłam z głUp!ch pOmysłÓw
W!em,że tO głUp!e wydOrOśleć w c!ągU k!lkU dn!,
Ale wydaje m! s!e że n!ektÓre rzeczy rOb!łam dlategO,
Że s!ę przyzwycza!łam...
wtorek, 11 grudnia 2007
poniedziałek, 10 grudnia 2007
Życ!e....
Jest tak! zbOczek,
Przy ktÓrym n!e mOżna s!e smUtać=)
Ehh...
Fajny ten zbOczek=P
Ale ! tak jest źle...=(
GrUba, brzydka, n!ekochana...
Cała ja...=(
Przy ktÓrym n!e mOżna s!e smUtać=)
Ehh...
Fajny ten zbOczek=P
Ale ! tak jest źle...=(
GrUba, brzydka, n!ekochana...
Cała ja...=(
WspoOomn!en!a..
ChOlerc!a...
WszystkO wraca=(
KOlejny w!eczÓr pełen łez=(
W mO!ch myślach tylkO On=(
[*]
Odszedł, a jednak jest='([*]
WszystkO wraca=(
KOlejny w!eczÓr pełen łez=(
W mO!ch myślach tylkO On=(
[*]
Odszedł, a jednak jest='([*]
Nawet An!oOoł oOodszedł...
Cholerc!a smUtnO m!...=(
N!e lub!e być sama=(
<...MÓj An!Oł dalekO jest,
A krew pO jegO skrzydłach spływa...>
=(
N!e lub!e być sama=(
<...MÓj An!Oł dalekO jest,
A krew pO jegO skrzydłach spływa...>
=(
M!łoOość...
Hmm...
Właśc!w!e tO jej n!e ma=P
SamOtnOść m! tOwarzyszy...=(
Ale tO też jest fajne=D
JUż 2tygOdn!e jak s!ę n!e chlastam=D
Jestem z s!eb!e dUmna=D
K!edyś wytrzymałam k!lka m!es!ęcy...=(
Teraz będz!e lep!ej=D
Właśc!w!e tO jej n!e ma=P
SamOtnOść m! tOwarzyszy...=(
Ale tO też jest fajne=D
JUż 2tygOdn!e jak s!ę n!e chlastam=D
Jestem z s!eb!e dUmna=D
K!edyś wytrzymałam k!lka m!es!ęcy...=(
Teraz będz!e lep!ej=D
A tak oOogÓln!e...
TO jakOś lec!...
WqUrzają mn!e lUdz!,
U ktÓrych dOminUje=P
COś OkrOpnegO!
Jest ktOś kOmU tO św!etn!e wychOdz!...
Wqur....za mn!e....
NO cÓż...
Tak!e jest życ!e...=P
P!ękne=P
WqUrzają mn!e lUdz!,
U ktÓrych dOminUje
COś OkrOpnegO!
Jest ktOś kOmU tO św!etn!e wychOdz!...
Wqur....za mn!e....
NO cÓż...
Tak!e jest życ!e...=P
P!ękne=P
niedziela, 9 grudnia 2007
piątek, 7 grudnia 2007
poniedziałek, 3 grudnia 2007
M!łoOość...
"We śn!e OdchOdz!sz,
ZOstaw!asz mn!e samegO
RzUciłaś mn!e – dla !nnegO
Jak mOgłaś, Odejść z tamtym
Ja teraz płaczę
N!e jestem tak! twardy
KOchałem, C!ę mO!m! myślam!
Całym! dn!am!, ! nOcam!
Z TObą w!ązałem swe nadz!eje
! myślałem – że M!łOść nas rOzgrzeje"
ZOstaw!asz mn!e samegO
RzUciłaś mn!e – dla !nnegO
Jak mOgłaś, Odejść z tamtym
Ja teraz płaczę
N!e jestem tak! twardy
KOchałem, C!ę mO!m! myślam!
Całym! dn!am!, ! nOcam!
Z TObą w!ązałem swe nadz!eje
! myślałem – że M!łOść nas rOzgrzeje"
ToOo coOo czuUuje...=(
Taka n!epOtrzebna....
ObOjętna...
Jest ktOś ktO w!e jak mn!e skuteczn!e zran!ć...
N!estety wykOrzystUje tO...=(
WszystkO jest przec!wkO mn!e...
N!e mam jUż s!ł na Uśm!ech=(
Życ!e jest dO d****
Ja chce stąd Uc!ec...=(
ObOjętna...
Jest ktOś ktO w!e jak mn!e skuteczn!e zran!ć...
N!estety wykOrzystUje tO...=(
WszystkO jest przec!wkO mn!e...
N!e mam jUż s!ł na Uśm!ech=(
Życ!e jest dO d****
Ja chce stąd Uc!ec...=(
niedziela, 2 grudnia 2007
N!e ma n!epoOotrzebnych...
W!dz!ałem lUdz! na rOzstajU drÓg
Zbłąkan! n!e w!edz!el! dOkąd !ść
COdz!enn!e gral! tys!ąc k!epsk!ch rÓl
Też k!edyś byłem jednym z n!ch
Sam w!em najlep!ej jak tO jest
BUdz!ć s!ę n!kOmU n!epOtrzebnym
Jak w kOszmarnym śn!e
! chOć zawal!ł s!ę twÓj św!at n!e bÓj s!ę
BO n!gdy n!e zOstan!esz tylkO sOb!e sam
M!ędzy nam! n!e ma n!epOtrzebnych
M!ędzy nam! n!e ma n!epOtrzebnych
Jeśl! szUkasz znajdz!esz gdz!eś na pewnO
TrOchę szczęśc!a, swOje małe n!ebO
! chOć zbłądz!łem jUż n!e jeden raz
Przespałem tyle najważn!ejszych dn!
Znalazłem swOje m!ejsce ! swÓj czas
Znam drOgę ktÓrą wartO !ść
Zbłąkan! n!e w!edz!el! dOkąd !ść
COdz!enn!e gral! tys!ąc k!epsk!ch rÓl
Też k!edyś byłem jednym z n!ch
Sam w!em najlep!ej jak tO jest
BUdz!ć s!ę n!kOmU n!epOtrzebnym
Jak w kOszmarnym śn!e
! chOć zawal!ł s!ę twÓj św!at n!e bÓj s!ę
BO n!gdy n!e zOstan!esz tylkO sOb!e sam
M!ędzy nam! n!e ma n!epOtrzebnych
M!ędzy nam! n!e ma n!epOtrzebnych
Jeśl! szUkasz znajdz!esz gdz!eś na pewnO
TrOchę szczęśc!a, swOje małe n!ebO
! chOć zbłądz!łem jUż n!e jeden raz
Przespałem tyle najważn!ejszych dn!
Znalazłem swOje m!ejsce ! swÓj czas
Znam drOgę ktÓrą wartO !ść
3eba !ść doOo przoOoduUu....
TrOsecke smUtnO=(
N!kt O mn!e n!e pam!ęta=(
DObrze, że przynajmn!ej w weekend mam s!e dO kogO przytUl!ć=)
Trosecke s!e syp!e=(
NO ale 3eba !ść dalej...=(
DObrze, że są lUdz!e,
Na ktÓrych mOge l!czyć=)
N!kt O mn!e n!e pam!ęta=(
DObrze, że przynajmn!ej w weekend mam s!e dO kogO przytUl!ć=)
Trosecke s!e syp!e=(
NO ale 3eba !ść dalej...=(
DObrze, że są lUdz!e,
Na ktÓrych mOge l!czyć=)
sobota, 1 grudnia 2007
Pam!ęć...
W!em, że n!ektÓrym wydaje s!ę,
Że zapOmn!ałam O n!m...
[*]
Jednak tak n!e jest:(
KażdegO dn!a myśle O n!m...
Przed Oczam! mam jegO twarz...
Nadal kOcham gO,
tak jak kOchałam...
[*]
Że zapOmn!ałam O n!m...
[*]
Jednak tak n!e jest:(
KażdegO dn!a myśle O n!m...
Przed Oczam! mam jegO twarz...
Nadal kOcham gO,
tak jak kOchałam...
[*]
TylkoOo ja ! Ty...=)
ChOdź pOłÓż s!ę ObOk mn!e,
Chcę w Ks!ężycu, w Księżycu tUl!ć C!ę.
KOchać, kOchać, kOchać tak- bez pOjęc!a, O...
Ale OdrzUć s!eb!e, ktÓrą nosisz,
KtÓrą nOs!sz w dz!eń
! pOmÓż bym ! ja tak Uczyn!ć mÓgł,
POzOstańmy tak
TylkO Ty
TylkO Ja
TylkO Ty
TylkO Ja
N!c bÓjmy s!ę swych c!ał,
N!ech s!ę nasycą głOdne Oczy
RękOm swObOdę węży daj, we dwOje pOkOnamy strach
TylkO Ty,
TylkO Ja,
Ja ! Ty
N!e bÓj s!ę w!ęc
POw!edz,że bO!sz s!ę
TO tak zawsze p!erwszy raz
N!c BÓj s!ę, O n!c
TylkO Ty,
TylkO Ja,
W!ęc śp!j spOkOjn!e
W!ęc spOkOjn!e śp!j
Śp!j
=)
Chcę w Ks!ężycu, w Księżycu tUl!ć C!ę.
KOchać, kOchać, kOchać tak- bez pOjęc!a, O...
Ale OdrzUć s!eb!e, ktÓrą nosisz,
KtÓrą nOs!sz w dz!eń
! pOmÓż bym ! ja tak Uczyn!ć mÓgł,
POzOstańmy tak
TylkO Ty
TylkO Ja
TylkO Ty
TylkO Ja
N!c bÓjmy s!ę swych c!ał,
N!ech s!ę nasycą głOdne Oczy
RękOm swObOdę węży daj, we dwOje pOkOnamy strach
TylkO Ty,
TylkO Ja,
Ja ! Ty
N!e bÓj s!ę w!ęc
POw!edz,że bO!sz s!ę
TO tak zawsze p!erwszy raz
N!c BÓj s!ę, O n!c
TylkO Ty,
TylkO Ja,
W!ęc śp!j spOkOjn!e
W!ęc spOkOjn!e śp!j
Śp!j
=)
Subskrybuj:
Posty (Atom)