W!dz!ałem lUdz! na rOzstajU drÓg
Zbłąkan! n!e w!edz!el! dOkąd !ść
COdz!enn!e gral! tys!ąc k!epsk!ch rÓl
Też k!edyś byłem jednym z n!ch
Sam w!em najlep!ej jak tO jest
BUdz!ć s!ę n!kOmU n!epOtrzebnym
Jak w kOszmarnym śn!e
! chOć zawal!ł s!ę twÓj św!at n!e bÓj s!ę
BO n!gdy n!e zOstan!esz tylkO sOb!e sam
M!ędzy nam! n!e ma n!epOtrzebnych
M!ędzy nam! n!e ma n!epOtrzebnych
Jeśl! szUkasz znajdz!esz gdz!eś na pewnO
TrOchę szczęśc!a, swOje małe n!ebO
! chOć zbłądz!łem jUż n!e jeden raz
Przespałem tyle najważn!ejszych dn!
Znalazłem swOje m!ejsce ! swÓj czas
Znam drOgę ktÓrą wartO !ść
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz