sobota, 22 grudnia 2007

ToOo jest czas k!edy wszystkoOo jest łatw!ejsze...

B!ały pUch zasypał wszystkO wOkÓł
COraz krÓtsze dn!, czasU mn!ej dO zmrOkU.
MOżesz s!ę zatrzymać, ten spOkÓj, własny kąt
N!e ważne, czy mały pOkÓj, czy w!elk! dOm
NajmłOds! krzyczą, bO tOczą b!twy na śn!eżk!
DOrOśl! przeklną, bO w zasp!e znÓw stanęl!
Dz!ewczyny: śn!eg pOd blUzką, rOzmazany mak!jaż
RadOść młOdych, którzy lUb!ą tak pOdrywać
Ten pan w czerwOnej czapce, ze sztUczną brOdą
Jestem pew!en, w!dz!ałem k!lkU a przec!eż m!ał być jeden
PanOw!e jUż pO dr!nkU, ŻOny zab!egane śm!eja s!ę z dran!
BO zaczęl! jUż nad ranem
A jednak jest w tym cOś, cO spraw!a, że życ!e jest p!ękne
Za Oknem chłÓd, ale w sercU dUżO c!eplej
U bOkU jest UkOchana OsOba
! przyjac!ele, z ktÓrym! chcesz św!ętOwać

TO jest czas
K!edy wszystkO jest łatw!ejsze.
KrÓtk! czas
KtÓry nazywamy szczęśc!e
SłOdk! czas
K!edy mOcn!ej b!je serce
TO jest czas
P!ękny czas, lepszy czas

Czas nadz!e!, rOdz!nnych spOtkań, b!ałych marzeń
Czas Ok!ennych wystaw gdz!e mrÓz jest malarzem
Gdz!e przyjemny chłÓd, śn!eg skrzyp! pOd bUtam!
Gdz!e młOdz!eńczy żar n!e złOśc! ale baw!
W!eczOrem pOd kOcem, z UkOchaną OsObą
WczOrajsze rÓwne chw!le
Dz!s!aj OdchOdzą w n!epam!ęć gdz!eś w n!epam!ęć
ChOc!ż byłeś war!atem
Ona w!e, że teraz jesteś tylkO dla n!ej
PrzyOzdOb!Ony św!erk, dz!ec!ak! na śl!zgawkach
DOmOwa krzątan!na, serca jedna m!gawka
Na n!eb!e p!erwsza gw!azda
SłOdka fOtOgraf!a
Czas, w ktÓrym mOżesz wszystkO zacząć Od nOwa (wszystkO)
TO jest ten czas, św!ąteczny czas
N!e jesteśmy sam! z naszym! marzen!am!
TO ten czar, św!ąteczny czar
Słyszysz? Właśn!e tak, właśn!e tak

Brak komentarzy: