poniedziałek, 14 września 2009

"ale czy lepiej?"

Długo mnie nie było...
Dużo się zmieniło...
Jest przede wszystkim inaczej,
Ale czy lepiej?

Wakacje mineły, dośc burzliwie....
Juz ponad miesiąc jestem z chłopakiem,
który jest dla mnie bardzo ważny...
Przez ten miesiąc byłam chyba najszczęśliwszą dziewczyna na świecie!
Pomimo kłótni, różnych głupich myśli ja czułam że on jest!
Nigdy nie czułam czegoś takiego, jednak nie jestem pewna czy moje uczucie to 'miłość'.
Szkoła...
Jak to szkoła...
Narazie dobrze ;p
Ostatnio zaczynam mieć chore myśli...
szukam sobie problemu na siłe...
Ja chyba troche dojrzałam...
Podchodze jakoś poważniej do wielu spraw,
Ale to chyba dobrze.
Dużo zastanawiam sie nad sensem życia,
Jednak nadal go nie widze...
Nie wiem co sie ostatnio ze mną dzieje,
Jest tak dobrze,
że chyba aż za dobrze.
Na siłe chce cos zepsuć.
Jednak ani Karolina ani Wojtek mi nie pozwalaja.
Nie moge sie z nimi poklocic bo nie!
Z Karolcia poprostu nie potrafie,
A Wojtek zraz bierze cała wine na siebie
Glupia jestem, wiem
Ale ja jestem tylko człowiekiek!
Szukam szczęscia i zrozumienia,
A jak to znajduje to uciekam,
Bo boje sie to zepsuc.....

czwartek, 11 czerwca 2009

..../ ;**

TO,że życie jet trUdne wiedziałam Od dawna...
JakOś OstatniO jest tak, jak być pOwinnO ;D
Wręcz bajecznie ^^
W szkOle jUż wszystkO Ok,
I pOza tym też Ok :P
Nadal samOtna, ale szczęśliwa ;d
OstatniO dUżO sie dzieje...
Jestem w zenicie ;D
"stara ale jazdaaaaa..........[!]";D
Hmm...
Wiecej chyba nic istOtnegO ;p
NO tO paaa;****

poniedziałek, 18 maja 2009

[*][*][*]

Anitka miała 2 latka...
Połowe swojego życia chorowala na białaczke...
Miała dopiero 2 lata...
Czym zawinila?
Nie zdarzyla jeszcze zobaczyc czym jest zycie,
A mUsiała je oddać...
Bóg wiedzial co robi?
Z pewnoscia nie popelnil błędu...
Gdy sie o tym dowiedzialam,
zastanawialam sie czy nie mogl umrzec ktos inny....
Ktos kto by juz poznal zycie...
Jednak ta mysl przerwala mi kolejna,
W ktorej wiedzialam ze gdyby umarl pan po 50
to tez by bylo straszne,
bo dozyl tylko 50 a mogl zyc jeszcze chwile...
Anitka byla kochanym dzieciakiem...

Każda śmierć pomaga nam cos zrozumiec,
teraz zrozumialam,że kazdy cos znaczy,
nawet dziecko, ktore jeszcze nic nie zrobilo, wystarsczy że byłO [*]


24.05 minie pierwsza rocznica smierci Andrzeja [*]


Bo Pan wie co robi....

wtorek, 14 kwietnia 2009

N!e wybaczą m! k!lkU słabszych chw!l....

W!elU lUdz! Uważa s!e za !dealnych...
Za tych,
KtÓrzy n!gdy N!e pOpełn!ają błędÓW,
Jednak tak naprawde mylą s!ę...
Jesteśmy TYLKO lUdźm!,
A człOw!ek pOpełn!a błędy...
!stn!eje grUpa lUdz!,
KtÓrzy sa przekOnan!,
Że tO On! rOb!ą najw!ęcej ! najlep!ej...
Zawsze znajdUją kOgOś złegO...
LUdz!e C! n!e dOpUszczaja dO s!eb!e myśl!,
Że czasam! są słabsze dn!,
! własn!e wtedy OsOba
ZmęczOna życ!em pOw!nna OdpOcząć,
A N!e słUchać "złOtych rad"...
LUdz!e są nadzwyczaj dz!wn!....

TO byłO tak teOretyczn!e,
A praktyczn!e tO pOdObn!e....
N!jak....
LUdz! naprawde są dz!wn!...
ZaskakUje mn!e zachowan!e pewnych OsÓb,
Ale pozwOle sOb!e tegO faktU n!e kOmentOwać pUbl!czn!e...
W dOmU jak tO w dOmU...
WyrOdna cÓrka...
Ale tO kwest!a przyzwyczajen!e...
W sQl masakra...
TrOche bardzO przegłam...
N!e chce m! s!e nawet o tym myśleć...
Faceta nadal brak...
Jestem wręcz !dealna na samOtnOść ;D

niedziela, 29 marca 2009

ROb!my błędy-jesteśmy lUdźm!...

ZakOchana-n!e...
N!estety czy stety?[!]
Sama n!e w!em...
GUb!e s!e w tym teatrze...
Chc!ałabym na chw!le zatrzymać s!e,
! pOpatrzec na tą cała parOd!e z dystansem,
Realne?- n!e w!em...
Ale trUdne z pewnOśc!a..
Każdego dn!a bUdząc s!e ranO,
Zastanaw!am s!e cO mOże s!e zdarzyć...
Dn! są dłUg!e...
W c!ągU jednegO dn!a dUżO mOże s!e wydarzyć...
Każdy nOwy dz!eń jest pełen czegOś !nnegO...
Każdy dz!eń zaczyna s!e tak samO,
A kOńczy zUpełn!e !naczej...
KażdegO dn!a pOw!nn!śmy walczyć O swOje szczęśc!e,
O Uśm!ech,
O sens,
O OsObe ktÓra będz!e przy nas...
Często n!e zdajemy sOb!e sprawy,
Że n!e jesteśmy sam!,
Że mOżemy na kOgOś l!czyć,
Wydaje nam s!e że jesteśmy sam! sOb!e,
Jednak n!gdy tak n!e jest,
Zawsze jest ktOś ktO jest przy nas,
Każdy z nas pOs!ada tak!ego "An!Oła"...

Jesteśmy tylkO lUdźm! ! pOpełn!my błędy,
Jednak każden błąd Uczy nas czegOś nOwegO,
Uczy nas pOkOry, zrOzUm!en!a pewnych spraw, dystansu...
C!erp!en!e jest pOtrzebne w życ!U każdegO człOw!eka...
C!erp!en!e Uszlachetn!a...
DOdaje Odwag! na lepsze jUtrO...
Jednak n!e tylkO c!erp!en!e jest pOtrzebne,
W życ!e każdegO człOw!eka pOw!nna byc m!łOść...
POdObn!e jak c!erp!en!e Uszlachetn!a,
Uczy dz!el!ć s!e tym,
CO nasze...
MOżna Oczyw!śc!e wyrÓżn!ć wi!ele rOdzajÓw m!łOśc!.
W!ększOść lUdz! słysząc słOwO 'M!łOść"
AUtOmatyczn!e myśl! O m!łOśc! mężczyzny dO kOB!ety
! OdwrOtn!e,
Jednak tO n!e jest jedyna m!łOść...
N!e bede wym!en!ała rodzajÓw m!łOśc!,
BO każdy z nas kOcha !naczej ! za cOś !nnegO...
Jednak zawsze najważn!ejsze być pOw!nnO,że
N!E KOCHA S!E ZA COŚ,
LECZ M!MO WSZYSTKO...

czwartek, 26 marca 2009

Życ!e jest chOlern!e trUdną grą...

Tradycyjn!e u mn!e średn!o...
W szkOle n!e bardzO, w dOmU też,
A w!ęc n!e średn!O tylkO fataln!e....
Zdałam sOb!e sprawe,
że jUż dO kOńca rOkU zOstałO małO czasU...
Musze wz!ąść s!e za s!eb!e
! za Oceny...
Masakra...
ALe bywa ! tak ;P

Kończe bÓle ! żale ;P

;)

czwartek, 26 lutego 2009

! cO dalej n!Un!a?[!]

Jest w tzw dUp!e...
WszystkO mam w dUp!e...
WogÓle żal m! tegO wszystk!egO...
Żal m! s!eb!e...
MOże ja jestem sama,
DlategO że ze mna jest n!e tak...
Ostatn!O U mn!e jest małO tak...
WszystkO jest tak!e dz!wne, Obce...
CzUje s!e taka samOtna, pUsta....
COś jest n!e tak,
TylkO że n!e w!em cO...
Ale jakOś tO bedz!e....

poniedziałek, 23 lutego 2009

Jestem tylkO mar!Onetką W nędznym teatrze życ!a...

DawnO mn!e tU n!e był
Nawet bardzO dawnO....
Ale tO przez brak czasU ! chyba trOche len!stwO...

Ostatn!O znOwU zaczełam s!e gUb!ć w tym teatrze...
Brak m! jak!ejkOlw!ek mOtywacj!,
! czasam! wydaje m! s!e,
Że brak m! kOgOś,
KtO mna sterUje,
BO pOpełn!am za dUżO błędÓw...

M!łOść...-hmm...
CÓż tO tak!egO?
Czasam! mam wrażen!e że chc!ałabym m!eć kOgOś,
Ale czasam! tak chOlern!e chce być sama...
WszystkO s!e p!epszy...
MOje życ!e tO jedna w!elka n!ew!adOma.
CzęstO zaskakUje sama s!eb!e.
Wydaje m! s!e
Że na s!łę prÓbUje s!e uszczęśl!w!ć.
TO zabrzm! jak wyrzUt p!ęćdz!es!ęc!Olatk!,
AL en!e czUje s!e atrakcyjn!e...

Mam wrażen!e że mÓj An!Ołek czeka na mn!e na gÓrze.
Że pOstanOw!ł mn!e zastaw!ć,
BO n!e mÓgł jUż patrzeć jak wszystkO n!szcze...
Ale ja w n!egO nadal w!erze ! nadal szUkam....